2

Składniki

1 Szczypta
Mielona papryka
1 Szczypta
sól, pieprz
1 Szklanka
bulion
1 Sztuka
Makaron chiński
1 Sztuka
marchew
1 Sztuka
imbir
1 Łyżka
mąka ziemniaczana
3 Łyżki
sos sojowy
2 Łyżki
curry
10 Dekagramów
Wołowina
10 Dekagramów
Fasolka szparagowa mrożona
10 Dekagramów
pieczarki
0.5 Sztuki
por
Wyślij przepis

Kroki przepisu

  1. Na patelni podsmażam wołowinę koło 4-5 minut, a następnie dodaję pokrojone w paski warzywa i imbir, przyprawy i duszę około 5-7 minut, żeby warzywa były jeszcze twardawe i jędrne. Do warzyw dolewam szklankę bulionu warzywnego. Gdy bulion zagotuje się na patelni zagęszczam sos mąką ziemniaczaną rozrobioną z zimną wodą. Doprawiam dwiema łyżkami curry, solą i pieprzem. Makaron ryżowy przygotowuję zgodnie z przepisem na opakowaniu (zalewam wrzątkiem i zostawiam na kilka minut) odcedzam i podaję z przygotowanym sosem.
  2. Przygotowuję produkty, z których uzyskam „chiński” smak. Oprócz warzyw: marchew, por, fasolka szparagowa żółta i zielona, pieczarki dodam cienko krojone płatki wołowiny, makaron ryżowy, mąkę ziemniaczaną (do zagęszczenia) i przyprawy: sos sojowy, papryka ostra, pieprz i curry. Można również dodać kawałki świeżego imbiru, grzybki lub fasolę.
  3. Aby wołowina dała się pokroić tak cieniutko, to najpierw ją zamrażam i kroję ostrym nożem.

Opis

Pamiętacie zupki chińskie? Dużo makaronu i torebeczki z ukrytym smakiem do zalania wodą? Jakoś ta chińszczyzna jest obecna w naszym życiu od kilku dobrych lat. Przypomina mi się czasem jedzenie w chińskich budkach na dworcach. Dla głodnego człowieka, który ma przed sobą jeszcze wiele kilometrów podróży zapach jedzenia snujący się między autobusami czy na kolei jest mocno kuszący. Na dalszy plan schodzi czystość takiej budki, czy jakość produktów użytych do potrawy. Głód i podrażnione zmysły wypychają człowieka do kolejki po sajgonki, żeberka w pięciu smakach, nieokreślone coś-tam w sosie słodko-kwaśnym czy chrupiącą rybę w cieście kokosowym z ryżem lub makaronem. „Chiński smak” to specyficzne przyprawy, pośpiech i sytość na kilka godzin. Zamarzyło mi się za dawnymi czasami, spróbowałem odtworzyć smak i tak oto powstała polska, domowa ala chińszczyzna.

Podziel się swoim przepisem!

Chcesz wiedzieć więcej o gotowaniu?

Strefa Świąt

BRAND BOX

Skomentuj przepis!