Niejadek – czy aby na pewno?

Każda mama chce dla swojego dziecka dobrze, dlatego kiedy grymaszenie przy jedzeniu albo stanowcze odmawianie posiłków przechodzą w stały rytuał kilkulatka, zaczynasz odczuwać niepokój. W końcu masz w domu niejadka. Czy aby na pewno? Zanim zdiagnozujesz swoje dziecko na podstawie tego, że nie chce jeść, sprawdź jego potrzeby i spróbuj zaufać jego kompetencjom.

Jak wygląda kwestia żywienia dzieci u innych rodziców? Badania pokazują, że ponad połowa mam uważa, że przynajmniej jedno z jej dzieci ma problemy z apetytem*. Równocześnie tylko 3-15% dzieci rzeczywiście ma ograniczony apetyt, selektywnie przyjmuje pokarmy albo boi się karmienia. Czy Twoje dziecko do nich należy?

Mniej nie oznacza wcale, czyli zaufaj dziecku

Zanim wytoczysz działa i zaczniesz nakłaniać swojego kilkulatka do zjedzenia kolejnego talerza zupy, zwróć uwagę na kilka kwestii. Czy to, że Twoje dziecko nie lubi kolorowych warzyw oznacza, że nie je nic? Czy to, że je mniej oznacza, że chodzi głodne? Czy to, że dzieci znajomych zjadają większe porcje niż Twoja pociecha oznacza, że masz w domu niejadka? NIE.

Pamiętaj, że nikt nie wie lepiej od dziecka, ile pokarmu jest mu potrzebne do prawidłowego rozwoju. Z drugiej strony zachowaj zdrowy rozsądek i trzymaj rękę na pulsie – procesu jedzenia trzeba się nauczyć. Niektóre dzieci reagują z radością na nowe smaki, inne wręcz przeciwnie – potrzebują więcej czasu, aby się przełamać i odważyć spróbować czegoś nowego. Powodów, dla których dziecko nie chce jeść może być całe mnóstwo: problemy medyczne (np. anemia), trudności z gryzieniem pokarmów, nieprzyjemny smak, nieodpowiednia konsystencja lub wygląd posiłków, jak i reakcja na sytuację rodzinną.

Unikanie jedzenia przez dzieci okiem psychologa

Problem z jedzeniem u dzieci często wynika ze zbyt wysokich oczekiwań rodzica w tym względzie.Czasami odmawianie jedzenia związane jest z próbą władzy – szczególnie w okolicach drugiego roku życia – okresu rosnącej niezależności i silnej woli. Odmowa lub selektywne przyjmowanie pokarmów może być też jednym z objawów nadwrażliwości sensorycznej (na przykład na określoną konsystencję jedzenia). Warto zaproponować maluchowi wybór – nie tylko samych produktów, ale też talerza i sztućców. Należy unikać oglądania telewizji w trakcie jedzenia. A przede wszystkim nie powinno się stosować nagród i kar, by nie uczynić czynności jedzenia obowiązkiem.

Agnieszka Uberoi, psycholog, terapeuta Biofeedback

Jak zachęcić dziecko do jedzenia?

Daj dziecku wybór – zaproponuj mu kilka posiłków i pozwól, aby samo zdecydowało, na co ma ochotę. Postaw przed nim pusty talerz – niech sam nałoży to, czego chce spróbować. Możesz wprowadzić niejadkowi także sycące przekąski – np. owocowe musy od Kubusia.

Wprowadź stałe pory posiłków – zastosowanie planu pozwoli lepiej małemu człowiekowi wejść w sytuację i przyzwyczaić się do niej. Daj przykład z góry – zawsze jedz posiłek razem z dzieckiem, przy stole. Widok jedzącej rodziny z czasem staje się wzorcem, które dzieci naśladują. Pozwól mu jeść samodzielnie w swoim tempie i nie karm go na siłę. Zadbaj o stronę wizualną posiłków, tak aby były apetyczne i kolorowe. Zwróć uwagę, czy przyczyną niechęci do jedzenia nie jest nieodpowiednia konsystencja posiłku i staraj się serwować dania dla niejadka w formie, którą akceptuje.

Żywienie dzieci – czego nie robić?

Przede wszystkim nie wywołuj presji i nie reaguj emocjonalnie na brak apetytu czy niechęć do posiłków. Przyniesie to efekt odwrotny do zamierzonego, a spożywanie posiłków będzie kojarzyło się z czymś nieprzyjemnym, czego trzeba unikać. Powstrzymaj się od komentarzy w stylu: dlaczego dzisiaj nie zjadłeś? i przesadnego proszenia o zjedzenie kolejnej łyżeczki zupy. Nie stosuj systemu nagród, ani tym bardziej kar. Nie dokarmiaj niejadka na siłę.

Czy wiesz, że…

Dzieci w wieku 2-4 lat bardzo często cierpią na neofobię, czyli lęk przed jedzeniem. Dziecko instynktownie odmawia spróbowania produktu, który widzi po raz pierwszy, dlatego zaczyna tolerować coraz mniej składników. Kwestii nie można bagatelizować, ponieważ może przeistoczyć się w poważne problemy z przyjmowaniem pokarmów przez najmłodszych. Terminu po raz pierwszy użył amerykański profesor z Uniwersytetu w Pensylwanii - Paul Rozin. Według niego neofobia ma swoje podłoże w ewolucji – mechanizm leku przed jedzeniem miał uchronić osobnika przed zatruciem.

Trudno jest ocenić, czy niechęć do niektórych posiłków przejdzie z czasem Twojemu dziecku. Pamiętaj, aby nie panikować i zachować zdrowy rozsądek. Jeśli widzisz, że braku apetytu się pogłębia, zwróć się o pomoc do specjalisty – psychologa, logopedy lub dietetyka.

*http://pediatrics.aappublications.org/content/pediatrics/135/2/344.full.pdf